Ciasto z kremem i karmelem tiramisu


Kiedy zobaczyłam w sklepie masę kajmakową o smaku tiramisu natchnęło mnie... i tak powstała ta mała słodycz. Nie za słodkie, cudownie rozpływające się w ustach i przyjemnie kawowe ciasto o smaku tiramisu. Do niedzielnej kawki z przyjaciółmi nie potrzeba nic więcej.


ciasto o smaku tiramsu:

biszkopt jasny
4 jajka
4 łyżki cukru
4 łyżki mąki
2 łyżki oleju
1 łyżeczka płaska proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu

biszkopt ciemny
4 jajka
4 łyżki cukru
3 łyżki mąki
1 łyżka kakao
2 łyżki oleju
1 łyżeczka płaska proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu

Białka ubijamy z cukrem na sztywną pianę. Żółtka mieszamy z proszkiem, octem i 1 łyżką oleju i odstawiamy do wyrośnięcia. Dodajemy wyrośnięte żółtka do białek i dodajemy mąkę ( z kakao) oraz olej i mieszamy. Pieczemy na blaszce wyłożonej papierem w 180 stopniach przez około 20 minut. Studzimy oba biszkopty.

poncz kawowy do nasączenia

250 ml mocnego naparu kawy
250 ml słodkiego czerwonego wina

Zimną kawę ( gorzką) mieszamy z winem. 

krem tiramisu

250 g serka mascarpone
200 ml kremówki
3 żółtka
1/2 szklanki cukru
1/4 szklanki wody
2 łyżeczki żelatyny
1/5 szklanki wrzątku

Z cukru i 1/4 szklanki wody gotujemy syrop cukrowy i studzimy. Żółtka ubijamy z syropem cukrowym na puszystą masę i dodajemy serek mascarpone i ubitą kremówkę. Na koniec dodajemy żelatynę rozpuszczoną w 1/5 szklanki wrzątku i mieszamy.

ponadto:

1 puszka masy kajmakowej o smaku tiramisu ( lub oryginalnej)
ciemne kakao

Ciemny biszkopt mocno nasączamy ponczem kawowo-winnym i na wierzch dajemy masę kajmakową. Przykrywamy jasnym biszkoptem, który również nasączamy ponczem. Dajemy na niego krem i posypujemy obficie ciemnym kakao. Schładzamy w lodówce.
Smacznego!




Czekoladowy "sernik" z kaszy jaglanej

Co za cuda ludzie wymyślają! Sernik bez sera i na dodatek z kaszy jaglanej. Nie byłam przekonana, co z tego wyjdzie, ale "namodziłam" własny przepis na ciasto z kaszy jaglanej. Zostało mi z kolacji sporo kaszy jaglanej ugotowanej na mleku i postanowiłam upiec z niej ciasto. Wyszło pysznie, mocno czekoladowe ciasto, w smaku przypominające rzeczywiście sernik i w ogóle nie smakujące jaglanką! :) Idealne do popołudniowej małej czarnej.


ciasto z kaszy jaglanej:

1 1/2 szklanki kaszy jaglanej ugotowanej w mleku ( ok. 3 szklanki mleka)
1/2 puszki mleczka kokosowego
1/2 szklanki cukru
100 ml oleju
sok z jednej pomarańczy
100 g gorzkiej czekolady
50 g dobrego kakao
1 budyń czekoladowy

Kaszę sparzamy wrzątkiem i gotujemy w gorącym mleku, aż wchłonie cały płyn (około 20 minut). Ugotowaną kaszę studzimy i blendujemy na gładką masę dodając sok z pomarańczy, mleczko kokosowe, olej, cukier i na końcu budyń czekoladowy i kakao. Wylewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy posiekaną czekoladą. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 60 minut.
Smacznego!


Kandyzowana skórka pomarańczowa

Sezon na pomarańcze się kończy, więc postanowiłam w ostatnim rzucie zrobić jeszcze przetwory z tych owoców. Od kilku dni w garach "warzę" pomarańczowe cuda. Dziś proponuję wam własnoręcznie robioną kandyzowaną skórkę pomarańczową - idealną do domowych wypieków. Jest o niebo lepsza od kupnej i co najważniejsze nie jest nafaszerowana konserwantami - wystarczy zapasteryzować.

kandyzowana skórka pomarańczowa:


12 wyparzonych i wyszorowanych pomarańczy
2 szklanki cukru
1/2 szklanki wody

Pomarańcze obieramy cieniutko - tak aby obrać samą skórkę pomarańczową, bez "tego białego" i kroimy na drobna kosteczkę. Jest to dość żmudne zajęcie, ale w miłym towarzystwie czas mija szybko - więc poproście kogoś miłego o pomoc. :)
Pokrojoną skórkę zalewamy wodę i gotujemy 5 minut. Wylewamy wodę i jeszcze raz zalewamy i gotujemy 5 minut. Odcedzamy i zalewamy syropem zrobionym z 1/2 szklanki wody i 2 szklanek cukru ( ewentualnie dodajcie więcej wody). Gotujemy około 1 godziny aż skórki staną się szkliste o mięciutkie. Wkładamy do wyparzonych słoiczków i pasteryzujemy około 10 minut, albo mrozimy.
Smacznego!

Wafel mleczno-czekoladowy,

 czyli słodkości na Dzień Mężczyzny

Dla moich mężczyzn: tych małych i tego dużego, zrobiłam dziś słodziutkiego wafelka z dwoma kremami i polewą z czekolady. Chrupiący i słodko mleczny czekoladowy przysmak - nikt mu się nie oparł. Super szybki i nieskomplikowany - można je zrobić z dzieciakami i nie używamy piekarnika.


wafel:

5 suchych wafli
250 g mleka w proszku
250 g margaryny Kasia
1 szklanka cukru
1/2 szklanka wody
2 łyżki kakao

polewa:

100 g czekolady
50 ml kremówki

Kremówkę podgrzewamy w rondelku i wrzucamy do niej posiekaną czekoladę.  Mieszamy do uzyskania gładkiej polewy. Studzimy.

Wodę gotujemy z cukrem i odstawiamy z ognia. Dodajemy margarynę i mieszamy aż się rozpuści. Dosypujemy stopniowo mleko w proszku i mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Dzielimy na dwie części i do jednej dodajemy kakao. Kiedy wystygną, przekładamy wafel, obciążamy deską i chłodzimy. Na wierzch dajemy polewę.
Smacznego!


Orange curd - czyli angielski krem 

pomarańczowy

To pomarańczowe cudo chodziło za mną już od jakiegoś czasu i nadszedł ten moment, aby poznać ten aksamitny smak. Krem zrobiłam do tortu dla mojego sąsiada, który przejechał 1000 km, aby świętować urodziny i Dzień Kobiet ze swoją żoną. To jest miłość... Tort był pomarańczowy po trzykroć: i krem i biszkopt i bita śmietana były pomarańczowe. jednak nie udało mi się zrobić zdjęcia tortu, więc będę musiała powtórzyć ten wypiek, a warto bo był udany. Dziś więc tylko krem pomarańczowy, który możecie wykorzystać zarówno do tortu jak i do innych ciast. Krem jest aksamitny i delikatny. Nie za słodki i idealnie pomarańczowy - niebo w gębie!

 orange curd:

3 duże jajka
75 g  dobrej jakości masła
75 g cukru
125 ml soku wyciśniętego z pomarańczy ( 1-2 sztuki)
otarta skórka z jednej pomarańczy


Masło roztapiamy w garnku z grubym dnem. Dodajemy resztę składników i na malusieńkim ogniu 
(a najlepiej w kąpieli wodnej) ubijamy gęsty krem przez kilkanaście minut. Schładzamy w lodówce i przekładamy ciasto lub smarujemy naleśniki, grzanki lub wyjadamy łyżką ze słoika. :)
Smacznego!

 



Pikantne placuszki syryjskie z pietruszką

Chodziłam dzisiaj po domu jak lew ryczący... nie wiedząc kogo by pożreć i z tego mojego chodzenia wyszukałam przepis, do którego składniki znajdowały się w mojej spiżarni więc nie musiałam wyściubiać nosa z domu. Syryjskie placki ziemniaczane. Szybko się je robi, nie trzeba dużo składników i są naprawdę pyszne. W Syrii podaje się je z kolorową sałatką  - takie danie bezmięsne. U nas w domu zaraz po usmażeniu wylądowały w łapkach moich synków, którzy pałaszowali je jak ciasteczka. Sceptyczny niejadek warzyw po obadaniu placuszków z góry i z dołu zawyrokował:
 - No dobra, spróbuje...
 - No i co? - dopytywałam się, patrząc jak degustuje i testuje placka.
 - Nawet nie czuć tej pietruszki, a trochę się jej obawiałem.
 - No widzisz... - odetchnęłam z ulgą, że znalazło się kolejne danie ( i to bezmięsne!), które mogę zaserwować całej rodzince.

 placki syryjskie z pietruszką:

3 jajka
3 średnie ziemniaki
1/2 cebuli
1 szklanka mąki
1/2 szklanki wody gazowanej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół pęczka natki pietruszki (drobno posiekanej)
sól
pieprz
chilli

Jajka ubijamy z solą na puszysta masę. Cebulę ścieramy drobnych oczkach tarki. Ziemniaki ścieramy na tych samych oczkach i odciskamy płyn.


Do ubitych jajek dodajemy na przemian wodę gazowaną i mąkę z proszkiem do pieczenia. Potem dodajemy resztę składników.


Na sam koniec dodajemy pietruszkę i mieszamy.



Smażymy na rozgrzanym oleju i osączamy na papierowych ręcznikach.. Serwujemy z kolorowymi sałatkami lub wedle uznania.
Smacznego!







Słodki chlebek dyniowy z kaszą jaglaną

Dziś nie byłam w pracy, więc oddałam się mojemu ulubionemu zajęciu domowemu - pieczeniu! Postanowiłam wypróbować przepis na dyniowy chlebek z bardzo zdrowymi składnikami. Wprawdzie wszyscy orzekli, że to bardziej ciasto niż chlebek, ale w oryginalnym przepisie tak go właśnie nazwano. Ciasto jest wilgotne, mięciutkie i aromatyczne a nad wyraz cudnie wyglądają  w nim żółte kuleczki kaszy jaglanej.  Pychota! Jadł nawet Kubeczek, pomimo wiedzy o pulpie dyniowej. :)





dyniowy chlebek:

275 g pulpy dyniowej
1 duże jajko
180 g mąki pszennej pełnoziarnistej
mały cukier waniliowy
80 ml oliwy
80 ml miodu
szczypta soli
szyczypta mielonych goździków
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatałowej
1/4 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
50 g kaszy jaglanej surowej

Mokre składniki mieszamy w misce i dodajemy do nich suche. Pieczemy w keksówce* wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 50 minut 180 stopniach.
 Smacznego!

*ja piekłam z 1 1/2 porcji i wyszła mi duża keksówka ( 40 cm), więc z jednej porcji można upiec chlebek w małej keksówce i wtedy będzie trochę wyższy.