Drożdżowe rogaliki z czekoladą


Pyszne i mięciutkie - rogaliki z czekoladą. Ulubione wypieki dzieciaków, można chwycić w łapki i pognać na podwórko. Pamiętam jak kilka lat temu, kiedy mój najmłodszy synek miał "fazę kłapouchego" i marudził, spytał mnie:
- Co robisz mamusiu?
- Robię rogaliki z czekoladą, synku. - odpowiedziałam. Na to on w płacz!
- Czemu płaczesz synku? - pytam zdziwiona.
- Bo będą gorące!
Ot i filozofia! O gadaj tu z takim, jeszcze ich nawet nie wsadziłam do pieca a ten już wyje, że będą gorące! Dzisiaj ma już więcej rozumku i kiedy robię rogaliki to cierpliwie czeka, kiedy mu pozwolę rogalika wziąć. Gorące drożdżowe ciasto podobno jest niezdrowe.. ale kto by czekał aż całkiem wystygnie. :))

rogaliki:

1/2 kg mąki
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1 czubata łyżka roztopionego masła
1 szklanka (lub więcej) ciepłego mleka
szczypta soli
5 dag drożdży świeżych
krem czekoladowy lub czekolada 
jajo do posmarowania

Z drożdży, łyżeczki cukru i 1/4 szklanki mleka robimy zaczyn. Dodajemy resztę składników i zagniatamy elastyczne ciasto. Dzielimy na 3 części i każdą wałkujemy w równe kółeczko i dzielimy na 8 trójkątów. Na każdy trójkąt dajemy łyżeczkę kremu czekoladowego lub kostkę czekolady. Zawijamy i dajemy na posmarowaną tłuszczem blaszkę. Po wyrośnięciu (około 15-20 minut) smarujemy roztrzepanym jajkiem i do piekarnika na 20 minut w 170 stopniach. Pieczemy na złoty kolor.
Smacznego!

Różowy torcik dla dziewczynki


Miałam na dzisiaj zamówienie na tort dla  superanckiej dziesięcioletniej dziewczynki. Postanowiłam zrobić go całego w  różu. Różowy biszkopt, różowy krem budyniowy i różowa oprawa śmietanowa - to ostatnie różowe lata... za rok będzie już nastolatką (11!) i będzie się odcinała od wszystkiego co różowe i dziecinne. Wiem, co mówię... moje dziewczyny też to przechodziły i po skończeniu  przez nie około11 lat czekało nas "odróżowianie" pokoju dziewczynek. Musiałam przemalować ściany na inny kolor, bo nagle przestał im się podobać. :)

różowy biszkopt: 

6 jajek
1 szklanka cukru
1/2 szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu
1 szklanka mąki
2 kisiele wiśniowe lub malinowe

Białka ubijamy z cukrem, żółtka mieszamy z proszkiem, octem i jedną łyżka oleju i odstawiamy do wyrośnięcia. Wyrośnięte żółtka dodajemy do ubitych białek i delikatnie mieszamy, potem dodajemy przesianą mąkę i kisiele (proszek). Na koniec dodajemy olej i wylewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułka tartą tortownicy. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach.


różowy krem budyniowy:

2 budynie malinowe
około 50 ml soku z malin
2 łyżki miękkiego masła
1/2 szklanki cukru

Budynie ugotować w połowie podanej ilości wody i ostudzić. Dodać pozostałe składniki i zmiksować na gładką masę.

Tort nasączyłam woda z cytryną i cukrem i przełożyłam budyniowym kremem oraz dla złamania koloru i smaku konfiturą z czarnej porzeczki. Ozdobiłam kremówką ubitą z kremem tortowym dr. O'etkera i zabarwioną barwnikami spożywczymi. To moje wprawki ze szprycą.... nie powiem, że czuję się usatysfakcjonowana swoimi wyczynami, ale ciągle się uczę... :)

 Drożdżówka ze śliwkami i kruszonką

Pojawiły się w sklepach i na straganach moje ulubione owoce - śliwki! Tak je lubię, że powiedziałam kiedyś mężusiowi, że jak chce mi jakoś pokazać, że mnie kocha zawsze zamiast kwiatka może mi kupić śliwki! No i  już nie raz z szelmowskim uśmiechem na twarzy wręczał mi śliweczki. Moja kochana paskuda mężusiowa! Tym razem na wizytę u przyjaciółki postanowiłam zrobić drożdżóweczkę ze śliweczkami. Wyszła pyszna i mięciutka. Mniam.

ciasto:

1/2 kg mąki
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1 czubata łyżka roztopionego masła
1 szklanka  ciepłego mleka
szczypta soli
5 dag drożdży świeżych
bułka tarta ( w moim przypadku - rozkruszone na pył ciasteczka petitki) 
3/4 kg śliwek
kruszonka

Z drożdży, łyżeczki cukru i 1/4 szklanki mleka robimy zaczyn. Po 15 minutach dodajemy resztę składników i zagniatamy elastyczne ciasto.Odstawiamy do wyrośnięcia. Po podwojeniu objętości zagniatamy jeszcze raz i wykładamy na wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą blaszkę. Posypujemy równomiernie bułką tartą - co zapobiegnie zapadaniu się owoców i wykładamy połówki śliwek (skórką do dołu). Posypujemy kruszonką i do piekarnika. Pieczemy około 30 minut w temperaturze około 180 stopni.
Smacznego!

Wyprawa na nyski ratusz

Dzisiaj zabrałam chłopaków na wycieczkę po mieście. Pojechaliśmy rowerami do centrum, gdzie mieliśmy się wspiąć na wieżę piastowską. Niestety okazało się, że jest zamknięta, więc zaproponowałam im wjazd windą na taras widokowy na miejskim ratuszu. Chyba bardziej się ucieszyli, bo byli nieco przerażeni wizją wspinania się po krętych schodach wieży - a takie wizje roztaczała im od rana moja najstarsza córunia. Więc stało się - pojechaliśmy windą wysoko, wysokoooo.. gdzie roztaczała się piękna panoramy Nysy.


Chłopakom najbardziej podobała się przeszklona szyba windy i bardzo żałowali, że przejażdżka trwała tak krótko. Widoki jakie tam widzieliśmy były super i  moi chłopcy co chwilę krzyczeli i rozpoznawali kolejne punkty miasta.

Poniżej widok na wieżę piastowską, na którą planowaliśmy się wspiąć i niestety nie udało nam się...

Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki - miejsce pochówku 8 biskupów wrocławskich i dzwonnica z XV wieku, która miała dzwon o wadze 8, 2 tony! Dzisiaj we wnętrzu znajduje się skarbiec św. Jakuba - wystawa sztuki złotniczej nyskich złotników.

 Panorama miasta...


 Widok na drugą wieżę - wrocławską. W tym miejscu kończyły się mury miasta.


 W oddali widać góry Opawskie...


 A tu nawet kawałek Jeziora Nyskiego....


Piękna jest ta nasza Nysa...

Babeczki czekoladowe z kokosową bezą i czekoladą

Wczoraj przyjechała do nas kuzynka mężusiowatego z mężem i synkiem. Zostali u nas na jedną noc, a ich synek zostaje u nas na kilka dni w ramach wakacyjnych odwiedzin u rodziny. Do wspólnego kawkowania (oprócz ciasta, które zostało z naszej rocznicy) postanowiłam zrobić czekoladowe babeczki z kokosową bezą. Pyszne - mięciutkie i czekoladowe w środku i chrupiące, kokosowe na górze. Dla fanów czekolady! No i zrobiłam je w papilotkach własnego wyrobu. Sprawdziły się jak zwykle znakomicie.

 czekoladowe ciasto:

5 jajek
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
1 łyżeczka octu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
1 margaryna
4 łyżki kakao
4 łyżki wody

Margarynę, cukier, kakao i wodę gotujemy na małym ogniu prze 5 minut i studzimy. Dodajemy 5 żółtek, cukier waniliowy, mąkę, proszek i ocet. Na koniec pianę ubita z białek. i wlewamy do foremek, trochę więcej niż pół foremki.

kokosowa beza:

4 białka
1/2 szklanki cukru
100 g wiórek kokosowych

Białka ubijamy na sztywno z cukrem i dodajemy wiórki. Delikatnie mieszamy i dajemy po łyżce stołowej na każdą babeczkę. Lekko rozpłaszczamy łyżeczką.

Pieczemy około 20-25 minut w 150-160 stopniach. Jak wystygną, ozdabiamy czekoladą. Smaczego!



Jak zrobić domowe papilotki do babeczek

Czasami mam ochotę na pieczenie, a moja rodzinka na wypieków jedzenie, a tu nie ma foremek do babeczek.:( Więc jak przysłowie mówi: potrzeba matką wynalazków! Zrobiłam swoje domowe papilotki do babeczek - z papieru śniadaniowego. Wystarczy wyciąć kółeczka z papieru - im większe, tym wyższe będą papilotki. Potem formujemy je na słoiczku, którego denko odpowiada wielkością  wgłębieniu w muffinkowej blaszce. Wkładamy gotowe papilotki do wgłębień i możemy napełniać ciastem. Potem wam pokażę moje babeczki, które zrobiłam w tych właśnie papilotkach.



Letnia sałatka z różnych rodzajów sałat

W  zeszłą sobotę mieliśmy na kolacji siostrę mężusiowatego z mężem i synkiem i postanowiłam zrobić coś lekkiego a zarazem coś, co nie będzie ode mnie wymagało długiego stania przy kuchni. Padło na mix sałat z kawałkami kurczaka. Szybkie, lekkie i co najważniejsze zdrowe!
W Biedronce kupiłam mix różnych sałat - z roszponką i rukolą - dodałam trochę cykorii i sałaty lodowej, trochę sezonowych warzyw, dowolny dresing na bazie oliwy z oliwek,  pieczywo czosnkowe i mamy jedzenie godne królewskiego stołu. Zaletą jest możliwość przygotowania takiej miski sałaty (bez dresingu oczywiście) wcześniej, wsadzamy ją do lodówki i wyciągamy na stół jak już upiecze się pieczywo czosnkowe.

letnia sałata z kurczakiem:

2 duże piersi kurczaka
przyprawa do mięs 
mix sałat z Biedronki
pół główki sałaty lodowej 
2 małe cykorie
dresing o dowolnym smaku
warzywa sezonowe:
pomidory, ogórki, rzodkiewka, szczypiorek
pieczywo czosnkowe

Piersi kurczaka kroimy na małe kawałki, przyprawiamy i smażymy na złoto na patelni. Sałatę lodową, cykorię i warzywa myjemy i kroimy na kawałki. Wszystko mieszamy w dużej misce i wsadzamy do lodówki. Przed podaniem wyciągamy i mieszamy z dresingiem lub podajemy dresing w osobnej buteleczce. Do tego ciepłe pieczywo czosnkowe.
Smacznego!